28 lipca 2013

Wakacje!

Nie ma mnie w necie, bo wakacje. Dom, dzieci...więc trzeba je czymś zająć. A po za tym jak jestem sama to często jedżdżę do rodziców i tak korzystam z uroków lata



10 lipca 2013

Zdjęcie musi wystarczyć!

Mąż przysłał mms ze swoim zdjęciem, 5-letni syn zabrał mi komórkę i powiedział, że idzie spać z tatusiem...:-(


8 lipca 2013

Świece przynoszą mi pecha!

Siedzę na balkonie, kolo mnie palą się świece. Dziś urodziny mojego męża...
Nigdy nie mieliśmy kolacji przy świecach, choć kilka razy próbowałam. Pierwszy raz jeszcze przed ślubem. Zrobiłam placki ziemniaczane z sosem pieczarkowym, kupiłam świece, nakryłam elegancko stół...mąż, a jeszcze wtedy narzeczony zadzwonił, że nie da rady przyjechać, bo zwożą siano. Drugi raz na pierwszą rocznicę ślubu...i znowu się nie doczekałam, bo w pracy awaria i trzeba zostać. Probowałam kilka razy ale jakoś nigdy kolacja nie doszła do skutku.
Te świece kupiłam na 2 dni przed tym jak dowiedziałam się, że mąż wyjeżdża i nie będzie Go ani na Jego urodzinach, ani na imieninach dzieci, ani na rocznicy ślubu, ani na moich urodzinach...
Kolacja przy świecach to nam tylko w wigilię wychodzą ;-)


7 lipca 2013

Samotna niedziela!

Niedziela, kolejna samotna bez męża, już czwarta...jeszcze pięć zanim Go zobaczę.
Dziś przynajmniej sporo porozmawialiśmy. Jutro Jego urodziny, gdyby był pewno byśmy świętowali a tak to tylko samotne piwko!

30 czerwca 2013

Oj biedny!

Mąż tęskni, bardzo. Wyczuwam to z Jego rozmów przez telefon. I trudno Mu się dziwić. Ja też tęsknie ale zostałam wśród swoich znajomych, rodziny, dzieci, w swoim domu...a On tam sam z nowymi ludźmi, pracą, w nowym miejscu...i nawet języka nie zna. Oj biedny!

28 czerwca 2013

Wakacje!

Zaczęły się wakacje! Normalnie zawsze bardzo się na nie cieszyłam, można dlużej pospać, nie trzeba dzieci gonić do lekcji...Tylko, że co to za frajda jak M nie będzie? Całe wakacje sama? :-(


26 czerwca 2013

Wiecej jeść!

Postanowiłam pilnować się z jedzeniem i to nie dlatego, że za dużo jem ale za mało. Rano śniadanie, a po co...herbata i tyle, bo przecież niedługo obiad. Na obiad zupę co została po dziecku...drugie danie już zimne to nie jem. Na kolacje...
Nigdy nie lubiałam gotować a teraz mi się po prostu nie chce